środa, 26 grudnia 2012

ten imagin dedykuję mojej kochanej siostrzyczce  Wiktorii <3  kocham cie :*
Ps. w imaginie będzie używane jej imię ale jak coś to można podstawiać swoje :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------


Masz 17 lat. Jesteś w ostatniej klasie liceum. do twojej szkoły chodzi One Direction.Jesteście przyjaciółmi. Ale do Louisa czujesz coś więcej , lecz boisz się ze jak mu powiesz zniszczysz waszą przyjaźń.
Dziś piątek ostatni dzień szkoły przed feriami. Lekcje  minęły szybko.Poszłaś do domu.Zjadłaś obiad i poszłaś do chłopców, aby się pożegnać bo wyjeżdżają do rodziny.Wszyscy z chłopaków wyjechali, został tylko Louis, który poprosił cię o przenocowanie u niego.Zgodziłaś się.Wzięłaś swoje rzeczy z domu i poszłaś do niego.Szłaś około 5 minut,ponieważ  mieszkaliście bardzo blisko siebie.Podeszłaś do drzwi i zapukałaś. Louis otworzył i powiedział :
-Hej piękna!
-hej
-Wchodź!
-Dzięki
Weszłaś do środka i spytałaś się do którego pokoju masz iść. Powiedział że do wolnego pokoju na górze.Weszłaś na górę zostawiłaś torbę i zeszła na dół. Louis robił popcorn gdy cię zobaczył powiedział:
-To co oglądamy?
-A co masz?
-Horrory więc nie masz zbytniego wyboru.
-Aha. Jasne.To moze to?-wskazałaś na płytę pod tytułem ''the ring''.
-Ok.
Zanieśliście jeedzenie do pokoju i zaczęliście oglądać. Byłas przerażona. w pewnej chwili wtuliłaś się w Louisa. Zdziwił się ale po chwili objął cię ramieniem. Minęła godzina, zaczęłiście oglądać następny film. w jego połowie zasnęłaś.
*Rano*
Obudziłaś się o 8 Louis nadal cię obejmował.Nie chciałaś go budzić więc znowu się położyłaś.Chłopak obudził się po ok.15 min.
-Dzień dobry jak się spało?-zapytał
-Dzien dobry. obrze a tobie?
-Mi też- uśmiechnął się.
-Co robimy na śniadanie?-zapytałaaś
-Co tylko sobie życzysz.
-Dobrze, niech będzie-pocałowałaś go w policzek. Louis ponownie się uśmiechnął. Poszliście do kuchni i zobiliście coś do jedzenia.Po skończeniu poszłaś do łazienki, umyłaś się , ubrałaś i poszłaś do pokoju.Położyłaś sie na łóżkui zaczęłaś słuchać muzyki.W pewnym momencie do pokoju wszedł Louis. Usiadł koło cibie a ty wyjęłaś słuchawki z uszu:
-Nie umiesz pukać-zapytałąś
-pukałem ale nie słyszałaś
-aha sory.
-spoko.Jedziesz ze mną na imprezę?
-nie chce mi się
-no chodź będzie fajnie
-nie
-no proszeee
-dobra ale tylko na chwilę.-uśmiechnęłaś się
Louis też się uśmiechnął i wyszedł a ty znowu założyłaś.W końcu zasnęłaś.Kiedy już się obudziłąś spojrzalaś na zegarek.Była już 18 a na imprezę idzievie na 19. Szybko zerwałaś się z łożka i posząłś do łazienki. Ochlapałaś twarz zimną wodą żeby się przebudzić. Poszłaś do pokoju. Otworzyłaś torbę i wybrałaś  ten Zestaw. Zrobiłaś lekki make-up i rozpuściłaś włosy. Kiedy skończyłaś zeszłaś na dół . Louis już na ciebie czekał.
-ślicznie wyglądasz-powiedział
-Dziękuje, ty też
-to co jedziemy?
-tak tylko założę jeszcze buty-powiedzialaś i zalozyłaś czarne szpilki.
Zamknęliście dom i pojechaliście na imprezę. Kiedy weszliście od razu podeszłaś do baru a Louis za tobą.Wypiliście po jednym drinku i poszliście tańczyć. Bardzo dobrze się bawiłaś. Piłaś jeden drink za drugim. W końcu byłaś tak pijana że Louis zabrał cię do domu.
*W domu*
-Louis wiesz że cię kocham-powiedziałaś
-jesteś pijana nie wiesz co mówisz
-Ale to prawda  tylko balam się  powiedzieć
-dlaczego?
-Bo bałam się że ty tego nie odwzajemnisz i  zniszcze naszą przyjaźń
-trzeba było  zaryzykować jutro porozmawiamy a teraz do spania
-dobrze mamusiu
*rano*
Rano obudziłaś się z wielkim kacem. Strasznie bolała cie głowa. W pewnym momencie tak cię zabolało że aż krzyknęłaś. W tej chwili do pokoju wszedł Louis i powiedział:
-to kara za za duże balowanie-zaśmiał się
-haha bardzo śmieszne
-Wiki pamiętasz co wczoraj mówiłaś?
-nieee… o matko co ja mówiłam !!??
-Nie nic
-Louis gadaj- powiedziałaś groźnie
-Niech ci będzie. Więc tak powiedziałaś że mnie kochasz i że nie powiedziaalś mi tego bo się balaś-oczy ci się zaszkliły-że zniszczysz naszą przyjaźń-w tym momencie się rozpłakałaś i wybiegłaś z domu. Biegłaś przed siebie. Louis wybiegł za tobą
-Wika zaczekaj !- ty biegłaś dalej- no stój!- w tej chwili cię dogonił  i obrócił cię w swoją stronę
-Dlaczego  wybiegłaś? Nie płacz- powiedział zdyszany
-Bo zrobiłam z siebie totalną idiotke….ja… ja naprawdę cię przep…-nie dokonczyłaś bo Louis cię pocałował
-Nie przepraszaj i  nie płacz. Ja też cię kocham. I też się bałem to powiedzieć.Mogę zadać ci  jedno pytanie?
-jasne
-zostaniesz moją dziewczyną?
-oczywiście że tak- powiedziałaś i  pocałowałaś go namiętnie-Kocham cię Louis-powiedziałaś
-Ja ciebie też kotku-uśmiechnął się
*2lata później*
Z Louisem jesteś już 2 lata. W waszą rocznicę Lou ci się oświadczył. Rok później zostajecie małżeństwem. A w noc poślubną powstaje mały Tomlinsonek J

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Lou ;*


Tutaj macie kilka  zdjęć naszego kochanego Louisa który dzisiaj ma urodzinki :)
Imagin o Harrym <3
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Masz 19 lat i jesteś dziewczyyną Harrego Stylesa z One Direction w telewizji mówili , że jesteście najpopularniejszą parą i najładniejszą.Tego dnia gdy wracałaś do domu ze spotkania od znajomych zauważyłaś Harrego jak cauje sie z twoją przyjaciółką nie mogłaś w to uwieżyć.Po chwili zauważył cie Harry.Złapałaś pierwszą lepszą taksówke wsiadłaś do niej i kazałaś kierowcy jechać Harry cie  nie dogonił zaczoł płakać bo wiedziała , że możesz zrobić coś głupiego zaczoł biec do swojego samochodu.Gdy kierowca dojechał do waszego domu szybko wysiadłaś i zaczełaś biec w strone waszej sypialni.Gdy byłaś w sypialni zaczełaś sie pakować po chwili wpada Harry ze łzami w oczach
-[T.I] ja przepraszam kocham cie
-Niedotykaj mnie  !!!
-Ale ja cie kocham
-Ale ja ciebie już nie jak mogłeś mi to zrobić?!
-Kocham cie
W tym momencie dałaś mu z liścia nie mogłaś mu tego zapomnieć wziełaś waliske i kierowałaś sie w strone swojego samochodu Harry przez całą droge cię przepraszał a ty płakałaś.Gdy wsiadłaś do samochodu i uruchomiłaś silnik zastanawiałaś sie czy dobrze robisz , że wyjedżasz z Londynu , ale zadecydowałaś , że tak będzie najlepiej.W drodze jeszcze lały ci się łzy z oczu jechałaś z dużą prędkością w pewnym momencie nieopanowałaś samochodu wpadłaś w poślizg samochód razem z tobą zaczoł sie obracać w drugą strone gdy się zatrzymał wjechał w ciebi drugi zamochód ty byłaś nieprzytomna na miejscu było pełno krwi.Kierowca z drugiego samochodu wezwał karetke.Harry od tamtego momentu jechał za tobą gdy zobaczył co sie stało natychmiast wysiadł z samochodu i biegł w twoją strone ze łzami w oczach.Zaczoł wyjmować cie z samochodu na rękach miał pełno twojej krwi.Gdy przyjechała karetka Harry pojechał z toba do szpitala nie mógł sobie tego wybaczyć miał już najgorsze myśli , że możesz tego nie przeżyć itp.Okazało się , że musisz mieć operację , która oczywiście sie udała.Po 2 tygodniach wróciłaś do zdrowia dałaś Harremu 2 szanse bo wiedziałaś , że one już jej nie spieprzy.Gdy wyszłaś ze szpitala Harry ci się oświadczył. 2 lata później byliście już parą i czekaliście na przyjście na świat swojego dziecka.
--------------------------------------------------KONIEC :)----------------------------------------------

niedziela, 23 grudnia 2012

Imagin o Niall ' u
Mam nadzieje , że będzie wam się podobało :)    Karo
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Masz 18 lat i jesteś przyjaciółką One Direction od zawsze podobał ci się Niall.Jesteś nieprzytomna próbujesz sie wygrzebac z łóżka rozpoczął sie grudzień więc pada śnieg i jest zimno.Zawsze lubiłaś tą pore roku.Gdy sie rozbudziłaś zeszłaś na dół by zrobić sobie coś do jedzenia.Po 15 min usłyszałaś swój telefon.Odebrałaś go to był Zayn
- Hej [T.I}
- O cześć
-Słuchaj jest taka sprawa ja i chłopaki jedziemy na lodowisko i może chcesz z nami pojechać ?
- Oczywiście chce tylko kiedy ?
-Teraz , zaraz
-Ok
- To my bedziemy u ciebie za 10 min
-Co ???
-To źle ?
-Nie , ale ja latam po całym domu w piżamie-usłyszałaś śmiech chłopaków-Haha bardzo zabawne
-Dobra nie gadaj tylko sie ubieraj-Zaczeliście sie śmiać
Rozłączyłaś sie i szybko pobiegłaś na góre sie przebrać w jakieś fajne ciuchy.Po 7 min byłas już gotowa usłyszałaś dzwoniek do dzwi pobiegłaś je otworzyć.Gdy je otworzyłaś zobaczyłaś Nialla , który uśmiecha sie do ciebie i reszte chłopaków.Oczywiście wpóściłaś ich sięgłaś tylko po kurtke
-To co idziemy ?
-Tak-odpowiadasz i zaczynacie wychodzić
Po 20min byliście juz na miejscu oczywiście wszyscy  podstawiali sobie nogi.W końcu upadłaś na Nialla
-Przepraszam , ale to wina Harre'go
-Ok spoko-Gdy pomógł ci wstać patrzyliście sie na siebie przez 8 sekund w końcu ty odjechałaś
Po lodowisku poszliście na gorącą czekolade.Louis,Harry,Liam i Zayn poszli porzucać się śnieszkami ty zostałaś z Niall 'em sama zaczeliście rozmawiać o sobie.Zauważyliście , że dużo was łączy ze sobą.Po 15 min chłopaki odwieźli cię do domu Niall cię odprowadził do dzwi i na końcu pocałował cię namiętnie niewierzyłaś własnym oczom Niall w końcy poczuł coś do cb .

Minoł miesiąc od tego co sie stało Niall i ty jesteście szczęśliwą parą.Spotykacie sie codziennie bardzo się kochacie.------------------------------------KONIEC----------------------------------------------------
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałybyśmy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia.

czwartek, 20 grudnia 2012

Hej tu Karolina a oto mój pierwszy imagin. Mam nadzieję że ktoś w końcu zostawi jakiś komentarz. Miłego czytania ;*
[I.P]-imię przyjaciółki
[T.I]-twoje imię
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
*1996rok*
Tego dnia bawiłaś się ze swoim przyjacielem Harrym.Jak na 4-letnie dzieci  byliście bardzo ze sobą zżyci.

*2010rok*
Harry wyjechał w tras po  USA, nic ci nie powiedział ani si z tobą nie pożegnał.Byłaś na niego wściekła.

*2012*
Minęły już dwa lata od wyjazdu Harrego, ale ty nadal ni mogłaś zapomnić o nim choć tak bardzo  tego chciałaś.No, więc tak masz już 18 lat.Nadal mieszkasz w tym samym domu. Są wakacje więc codziennie spotykasz się ze swoją przyjaciółką [I.P]. Właśnie jesteś z nią na spacerze gdy nagle słyszysz dźwięk swojego telefonu.Dostałaś smsa.
*hej co tam?*
Nie znaąłś tego numeru , więc nie odpisywałaś.Po paru minutach przyszedł następny i następny... Nie wiedziałaś od kogo one sa ale zaczęłaś  je czytać:
*hej nie pamiętasz mnie? to ja.*
*harry*
Po przeczytaniu ostatniej wiadomości do oczu napłynęły ci łzy, usiadłaś  na ławce w parku i zaczęłaś płakać.
-Jak on wgl. może do mnie pisać?- powiedziałaś do swojej przyjaciółki
-[T.I] ni płacz już pójdź i porozmawiaj z nim npewno ci wszystko wyjaśni - powiedziała twoja naj
-Nie [I.P] nie teraz nie jestem jeszcze  na to gotowa
-Zrobisz jak chcesz dobrze?
-dobrze
W tej chwili do twojej naj zadzwoniła mama.
-[T.I] muszę już wracać do domu. Trzymaj sie kochana
-dzięki pa
-pa
Otarłaś łzy i poszłaś do domu. Po 15 minutach byłaś na miejscu. Zobaczyłaś że harry  siedzi w ogrodzie z twoją mamą.Nie wierzyłaś własnym oczom. Gdy twoja rodzicielka cię zobaczyła powiedziała:
-Kochanie możesz tu na chwile przyjść?
-Tak mamo już idę-powiedziałaś wyraźnym głosem- co tam?
-Pamiętasz Harrego? Poznaliście się jak byłaś malutka
- Tak mamusiu i  żałuję-mówisz i zaczynasz biec w stronę swojego pokoju ze łzami w oczach. Gdy już byłaś w pokoju rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś ryczeć jak małe dzieecko. W pewnej chwili poczułaś czyjąś ręke na swoim ramieniu, podniosłaś głowe do góry i zobaczyłaś harrego.
-[T.I]  o co chodziło z tym ŻAŁUJĘ?
-Kurwa a ty się jeszcze do mnie odzywasz!?Jak mogłeś!!??
-O co ci chodzi?
-Nie wiesz? to ci powiem zniszczyłeś naszą przyjaźń!
-Co???
-Wyjechałeś bez słowa a ja głupia na ciebie czekałam.
-Chodzi ci o wyjazd? Musiałm wyjechać!
-ta jasne- mówisz i wychodzisz z pokoju  a Harry za tobą. chciał ci to wszystko wytłumaczyć.Opowiedział ci o wszystkim a ty mu uwierzyłaś. Wiedzialaś kidy hazza mówi prawdę a kiedy kłamie.
-harry ja cię przepraszam nie wiedziałam- powiedziałaś
- nic się nie stało moglem przeciez zadzwonic  ale się bałem
-to co było już się nie odstanie
-tak masz rację
-Wiesz [T.I] chciałem ci to powiedzieć przez całe moje życie ale się bałem więc  KOCHAM CIĘ.- powiedział to wyraźnym głosem a ty się uśmiechnęłaś.
-Ja ciebie też- odpowiedziaąłś a harry zaczął cie namitnie całować w koncu zlapal cię za ręke i prowadził do twojego pokoj.Weszliście do niego a harry zamknął drzwi na klucz.Złapał cię  w biodrach i zaczął ci czule całowąć z pocałunkami schodził  coraz niżej aż w koncu rzucił cię nałóżko wtedy krzyknęłaś:
-harry nie STÓJ
-tak?
-ja nie mogę tego zrobić- powiedziałaś i wyszłaś na balkon a hazza za tobą
- Kochanie spokojnie jeśli nie jesteś jescze na to gotowa to ja zaczekam
-dziękuje kocham cię
- Ja ciebie też

I tak zaczęła się wielka miłość. Ty kochasz Harrego a on ciebie i czego tu chcieć więcej <3

wtorek, 11 grudnia 2012

Hej.Jestem Ania i  tak jak karolina napisała będe tutaj  pisala imaginy.A oto pierwszy imagin. Mam nadzieję że sie spodoba.(Ps.Niektóre osoby mogły już to czytać ponieważ miałam  poprzednigo bloga i też je tam wstawiłam , ale z niemiłych problemów musiałam go usunąć)
Życzę miłego czytania :)  CZYTASZ=KOMENTUJESZ
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Byłaś sama w domu, ponieważ  twój chłopak Harry gdzieś wyszedł. Bez niego strasznie ci się nudziło, więc usiadłaś do laptopa. Przeglądałaś  strony plotkarskie. Nagle do oczu napłynęły ci łzy. Zobaczyłaś zdjęcie całującego się z jakąś blondi. Z płaczem zaczęłaś się pakować. Postanowiłaś  wyjechać do polski do rodziny. Kiedy schodziłaś po schodach Harry cię zobaczył  i powiedział:
-Kotku co się stało?
-Co się stało ? Ty się jeszcze pytasz. Naprawdę nie wiesz?
-Nie.
-To ci powiem. Zdradziłeś mnie z jakąś blond laską. Nienawidzę cię – powiedziałaś z płaczem – Wyjeżdżam do Polski – Dodałaś.
-Ja cię nie zdradziłem przysięgam.
-A te zdjęcia co? Harry ja ci tego w życiu nie wybaczę.
Kiedy wychodziłaś Hazza złapał cię za rękę przyciągnął  do siebie i pocałował. Dałaś  `mu z liścia i wyszłaś. Weszłaś do taksówki, którą  wcześniej zamówiłaś. Dojechałaś na lotnisko. Po odprawie wsiadłaś do samolotu. Przez cały czas płakałaś. Po 3 godzinach lotu dotarłaś  na miejsce. Gdy odebrałaś bagaż skierowałaś się w stronę wyjścia. W domu byłaś po 30 minutach. Zapukałaś do drzwi ,otworzyła ci twoja mama gdy cię zboczyła powiedziała:
-Córcia co się stało, wchodź do  środka.
-Mamo Harry … Harry mnie zdradził.
-[T.I] dałaś mu chociaż się wytłumaczyć co?
-Nie ,ale te zdjęcia mamo
-nie wiesz czy są prawdziwe tak?
- Czy możemy już o tym nie mówić dobrze?
-Dobrze jak chcesz ale moim zdaniem powinnaś z nim porozmawiać
-Dobra ale nie teraz nie chcę  go na razie widzieć.
-Ok.
- Idę do swojego pokoju.
-dobra. Prześpij się
-okej dobranoc
*tydzień później*
Siedzisz w pokoju. Jesteś sama w domu bo twoi rodzice pojechali na zakupy. Myślałaś o Harrym nie mogłaś o nim zapomnieć. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Zeszłaś na dół i otworzyłaś. To był Harry chciałaś zamknąć drzwi ale chłopak był silniejszy. Po chwili do domu wparowała reszta chłopców. Próbowali cię namówić żebyś dała wytłumaczyć się Hazzie ale ty nie chciałaś tego słuchać i ich wywaliłaś. Był  jeszcze więcej takich „akcji’’, ale ty się nie dawałaś.
*2 tygodnie później*
Twoja mama powiedziała ci że dzisiaj  macie gości. Jednak nie chciała ci powiedzieć kto przychodzi. Powiedziała tylko że przyjdą o 19. Była dopiero 15 , więc pomogłaś mamie przygotowywać kolację.
*4 godziny później*
Skończyłaś nakrywać stół. Nagle po całym domu rozbrzmiał dzwonek .
-Mamuś ja pójdę się przebrać i zaraz przyjdę.
-Dobrze kochanie – uśmiechnęła się do ciebie
Weszłaś na górę. Chwilę zastanawiałaś się co założyć. Po zastanowieniu  założyłaś sukienkę w kwiatki  do tego buty na obcasie a włosy spięłaś w koka. Zeszłaś na dół i poszłaś do jadalni. Zobaczyłaś harrego do oczu napłynęły ci łzy. Hazza cię zobaczył i zaczął wstawać z krzesła wtedy ty wybiegłaś na góre do swojego pokoju. Chłopak pobiegł za tobą. Gdy weszłaś do pokoju rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś płakać. Nagle poczułaś jak ktoś koło ciebie siada. To był Harry. Po chwili ciszy Powiedział do ciebie:
-[T.I] ja cię nie zdradziłem przysięgam . To moja była dziewczyna chcę mi zniszczyć życie – powiedział – Nigdy bym cię nie zdradził. Błagam wróć do mnie.
W pewnym momencie  usiadłaś naprzeciw niego i popatrzyłaś się na niego. Po chwili  znów powiedział:
-Błagam wr…- nie dokończył bo go pocałowałaś i powiedziałaś:
-Wierzę ci  i tak wrócę do ciebie pod jednym warunkiem
-Jakim?
-Obiecaj mi że już nie będzie takiej sytuacji
-Obiecuję-powiedział i pocałował cię namiętnie.
2 dni później  wróciliście do Londynu.
*4 lata później*
Jesteście małżeństwem. Bardzo się kochacie. Oczekujecie  na przyjście na świat waszego dziecka.
                                                                               KONIEC

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------












poniedziałek, 10 grudnia 2012

HEJKA ;D

Hejka:) Jestem Karolina i razem z moimi   przyjaciółkami Anią i Julką będziemy na tym blogu pisać imaginy  o One Direction. Jesteśmy ich wielkimi fankami. Mamy nadzieję żee będą wam się podobały nasz opowiadanka :) I mamy też nadzieję że będziecie komentować.