czwartek, 20 grudnia 2012

Hej tu Karolina a oto mój pierwszy imagin. Mam nadzieję że ktoś w końcu zostawi jakiś komentarz. Miłego czytania ;*
[I.P]-imię przyjaciółki
[T.I]-twoje imię
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
*1996rok*
Tego dnia bawiłaś się ze swoim przyjacielem Harrym.Jak na 4-letnie dzieci  byliście bardzo ze sobą zżyci.

*2010rok*
Harry wyjechał w tras po  USA, nic ci nie powiedział ani si z tobą nie pożegnał.Byłaś na niego wściekła.

*2012*
Minęły już dwa lata od wyjazdu Harrego, ale ty nadal ni mogłaś zapomnić o nim choć tak bardzo  tego chciałaś.No, więc tak masz już 18 lat.Nadal mieszkasz w tym samym domu. Są wakacje więc codziennie spotykasz się ze swoją przyjaciółką [I.P]. Właśnie jesteś z nią na spacerze gdy nagle słyszysz dźwięk swojego telefonu.Dostałaś smsa.
*hej co tam?*
Nie znaąłś tego numeru , więc nie odpisywałaś.Po paru minutach przyszedł następny i następny... Nie wiedziałaś od kogo one sa ale zaczęłaś  je czytać:
*hej nie pamiętasz mnie? to ja.*
*harry*
Po przeczytaniu ostatniej wiadomości do oczu napłynęły ci łzy, usiadłaś  na ławce w parku i zaczęłaś płakać.
-Jak on wgl. może do mnie pisać?- powiedziałaś do swojej przyjaciółki
-[T.I] ni płacz już pójdź i porozmawiaj z nim npewno ci wszystko wyjaśni - powiedziała twoja naj
-Nie [I.P] nie teraz nie jestem jeszcze  na to gotowa
-Zrobisz jak chcesz dobrze?
-dobrze
W tej chwili do twojej naj zadzwoniła mama.
-[T.I] muszę już wracać do domu. Trzymaj sie kochana
-dzięki pa
-pa
Otarłaś łzy i poszłaś do domu. Po 15 minutach byłaś na miejscu. Zobaczyłaś że harry  siedzi w ogrodzie z twoją mamą.Nie wierzyłaś własnym oczom. Gdy twoja rodzicielka cię zobaczyła powiedziała:
-Kochanie możesz tu na chwile przyjść?
-Tak mamo już idę-powiedziałaś wyraźnym głosem- co tam?
-Pamiętasz Harrego? Poznaliście się jak byłaś malutka
- Tak mamusiu i  żałuję-mówisz i zaczynasz biec w stronę swojego pokoju ze łzami w oczach. Gdy już byłaś w pokoju rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś ryczeć jak małe dzieecko. W pewnej chwili poczułaś czyjąś ręke na swoim ramieniu, podniosłaś głowe do góry i zobaczyłaś harrego.
-[T.I]  o co chodziło z tym ŻAŁUJĘ?
-Kurwa a ty się jeszcze do mnie odzywasz!?Jak mogłeś!!??
-O co ci chodzi?
-Nie wiesz? to ci powiem zniszczyłeś naszą przyjaźń!
-Co???
-Wyjechałeś bez słowa a ja głupia na ciebie czekałam.
-Chodzi ci o wyjazd? Musiałm wyjechać!
-ta jasne- mówisz i wychodzisz z pokoju  a Harry za tobą. chciał ci to wszystko wytłumaczyć.Opowiedział ci o wszystkim a ty mu uwierzyłaś. Wiedzialaś kidy hazza mówi prawdę a kiedy kłamie.
-harry ja cię przepraszam nie wiedziałam- powiedziałaś
- nic się nie stało moglem przeciez zadzwonic  ale się bałem
-to co było już się nie odstanie
-tak masz rację
-Wiesz [T.I] chciałem ci to powiedzieć przez całe moje życie ale się bałem więc  KOCHAM CIĘ.- powiedział to wyraźnym głosem a ty się uśmiechnęłaś.
-Ja ciebie też- odpowiedziaąłś a harry zaczął cie namitnie całować w koncu zlapal cię za ręke i prowadził do twojego pokoj.Weszliście do niego a harry zamknął drzwi na klucz.Złapał cię  w biodrach i zaczął ci czule całowąć z pocałunkami schodził  coraz niżej aż w koncu rzucił cię nałóżko wtedy krzyknęłaś:
-harry nie STÓJ
-tak?
-ja nie mogę tego zrobić- powiedziałaś i wyszłaś na balkon a hazza za tobą
- Kochanie spokojnie jeśli nie jesteś jescze na to gotowa to ja zaczekam
-dziękuje kocham cię
- Ja ciebie też

I tak zaczęła się wielka miłość. Ty kochasz Harrego a on ciebie i czego tu chcieć więcej <3

5 komentarzy: