wtorek, 11 grudnia 2012

Hej.Jestem Ania i  tak jak karolina napisała będe tutaj  pisala imaginy.A oto pierwszy imagin. Mam nadzieję że sie spodoba.(Ps.Niektóre osoby mogły już to czytać ponieważ miałam  poprzednigo bloga i też je tam wstawiłam , ale z niemiłych problemów musiałam go usunąć)
Życzę miłego czytania :)  CZYTASZ=KOMENTUJESZ
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Byłaś sama w domu, ponieważ  twój chłopak Harry gdzieś wyszedł. Bez niego strasznie ci się nudziło, więc usiadłaś do laptopa. Przeglądałaś  strony plotkarskie. Nagle do oczu napłynęły ci łzy. Zobaczyłaś zdjęcie całującego się z jakąś blondi. Z płaczem zaczęłaś się pakować. Postanowiłaś  wyjechać do polski do rodziny. Kiedy schodziłaś po schodach Harry cię zobaczył  i powiedział:
-Kotku co się stało?
-Co się stało ? Ty się jeszcze pytasz. Naprawdę nie wiesz?
-Nie.
-To ci powiem. Zdradziłeś mnie z jakąś blond laską. Nienawidzę cię – powiedziałaś z płaczem – Wyjeżdżam do Polski – Dodałaś.
-Ja cię nie zdradziłem przysięgam.
-A te zdjęcia co? Harry ja ci tego w życiu nie wybaczę.
Kiedy wychodziłaś Hazza złapał cię za rękę przyciągnął  do siebie i pocałował. Dałaś  `mu z liścia i wyszłaś. Weszłaś do taksówki, którą  wcześniej zamówiłaś. Dojechałaś na lotnisko. Po odprawie wsiadłaś do samolotu. Przez cały czas płakałaś. Po 3 godzinach lotu dotarłaś  na miejsce. Gdy odebrałaś bagaż skierowałaś się w stronę wyjścia. W domu byłaś po 30 minutach. Zapukałaś do drzwi ,otworzyła ci twoja mama gdy cię zboczyła powiedziała:
-Córcia co się stało, wchodź do  środka.
-Mamo Harry … Harry mnie zdradził.
-[T.I] dałaś mu chociaż się wytłumaczyć co?
-Nie ,ale te zdjęcia mamo
-nie wiesz czy są prawdziwe tak?
- Czy możemy już o tym nie mówić dobrze?
-Dobrze jak chcesz ale moim zdaniem powinnaś z nim porozmawiać
-Dobra ale nie teraz nie chcę  go na razie widzieć.
-Ok.
- Idę do swojego pokoju.
-dobra. Prześpij się
-okej dobranoc
*tydzień później*
Siedzisz w pokoju. Jesteś sama w domu bo twoi rodzice pojechali na zakupy. Myślałaś o Harrym nie mogłaś o nim zapomnieć. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Zeszłaś na dół i otworzyłaś. To był Harry chciałaś zamknąć drzwi ale chłopak był silniejszy. Po chwili do domu wparowała reszta chłopców. Próbowali cię namówić żebyś dała wytłumaczyć się Hazzie ale ty nie chciałaś tego słuchać i ich wywaliłaś. Był  jeszcze więcej takich „akcji’’, ale ty się nie dawałaś.
*2 tygodnie później*
Twoja mama powiedziała ci że dzisiaj  macie gości. Jednak nie chciała ci powiedzieć kto przychodzi. Powiedziała tylko że przyjdą o 19. Była dopiero 15 , więc pomogłaś mamie przygotowywać kolację.
*4 godziny później*
Skończyłaś nakrywać stół. Nagle po całym domu rozbrzmiał dzwonek .
-Mamuś ja pójdę się przebrać i zaraz przyjdę.
-Dobrze kochanie – uśmiechnęła się do ciebie
Weszłaś na górę. Chwilę zastanawiałaś się co założyć. Po zastanowieniu  założyłaś sukienkę w kwiatki  do tego buty na obcasie a włosy spięłaś w koka. Zeszłaś na dół i poszłaś do jadalni. Zobaczyłaś harrego do oczu napłynęły ci łzy. Hazza cię zobaczył i zaczął wstawać z krzesła wtedy ty wybiegłaś na góre do swojego pokoju. Chłopak pobiegł za tobą. Gdy weszłaś do pokoju rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś płakać. Nagle poczułaś jak ktoś koło ciebie siada. To był Harry. Po chwili ciszy Powiedział do ciebie:
-[T.I] ja cię nie zdradziłem przysięgam . To moja była dziewczyna chcę mi zniszczyć życie – powiedział – Nigdy bym cię nie zdradził. Błagam wróć do mnie.
W pewnym momencie  usiadłaś naprzeciw niego i popatrzyłaś się na niego. Po chwili  znów powiedział:
-Błagam wr…- nie dokończył bo go pocałowałaś i powiedziałaś:
-Wierzę ci  i tak wrócę do ciebie pod jednym warunkiem
-Jakim?
-Obiecaj mi że już nie będzie takiej sytuacji
-Obiecuję-powiedział i pocałował cię namiętnie.
2 dni później  wróciliście do Londynu.
*4 lata później*
Jesteście małżeństwem. Bardzo się kochacie. Oczekujecie  na przyjście na świat waszego dziecka.
                                                                               KONIEC

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------












2 komentarze: