wtorek, 5 listopada 2013

LIAM ♥

No więc Heja :)
DAWNO MNIE TU NIE BYŁO ,PONIEWAŻ NIE MIAŁAM CZASU NIC DODAWAĆ ANI PISAĆ ,ALE POSTARAM SIĘ TO NADROBIĆ .

Tu macie imagin z Liamem nie ja go pisałam :)
Mam nadzieje ,że wam się spodoba :P -KAROLA


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Liam Payne . - Powiedziałaś w komisariacie chcąc odebrać go z izby wytrzeźwień .
- Już , prosze przejść tam . - wskazał policjant .
Miałaś już jego dokumenty i rzeczy , czekałaś aż Liam wyjdzie . Po paru minutach ujrzałaś ledwo stojącego na nogach Payn'a .
- I znowu tutaj ... - Powiedziałaś.
- Zabierz mnie do domu . - Poprosił Cie , Nie dokońcca trzeźwy .
- Sam nie będziesz,jedziemy do mnie . - Odparłaś .
Po kilkunastu minutach byliście już w twoim domu . Zaprowadziłaś go do sypialni , pomogłaś zdjąć rzeczy i położyć Liam'a w twoim łóżku.
- (t.i) , źle się czuje . Poczytasz mi cos ? - Zapytał.
- Tak jasne . - miło odpowiedziałaś .
- Dokończ to co osatnio czytałaś .
- Merry Popens ?
-Taaaak .
Zawsze gdy Liam'owi było smutno lub gdy źle się czuł , to czytałaś jemu książki .
Może to sie wydawać za dziecinne , ale tak spędzaliście więcej czasu ze sobą.

* JAK SIĘ POZNALIŚCIE , I JAKIE BYŁY I SĄ WASZE RELACJE . *

ZNASZ LIAM'A PAYN'A OD KĄD PAMIĘTASZ , W DZIECIŃSTWIE BYLIŚCIE NIE ROZŁĄCZNI , CO CHWILE RAZEM WPADALIŚCIE W TARAPATY CZY CIEKAWE PRZYGODY ...
OD RANA DO PÓŹNEJ NOCY BIEGALIŚCIE PO MIEŚCIE I W PODSKOCHACH TRZYMAJĄC SIĘ ZA RĘCE DO KAŻDEGO NAPOTKANEGO MÓWILIŚCIE " WE ARE BEST FRIENDS FOREVER ! "
WYCHOWALIŚ I SIE W PIASKOWNICY ZA TWOIM DOMEM , UDAJĄC ŻE JESTEŚCIE NA SRODKU PUSTYNI I UMIERACIE Z PRAGNIENIA .
LUB NAD JEZIOREM ZNALEŹLIŚCIE MAŁĄ SARENKĘ KTÓRA SIĘ ZAGUBIŁA , MIAŁA ZŁAMANĄ JEDNĄ NÓŻKĘ . NADALIŚCIE JEJ IMIĘ " SALLY " OPIEKOWALIŚCIE SIĘ NIĄ , BARDZO STARANNIE , LECZ PO 3 DNIACH ZMARŁA . POCHOWALIŚCIE JĄ NAD RZECZKĄ PRZY LESIE , NA KAMIENIU NAPISALIŚCIE " TU SPOCZYWA SALLY † "
ALBO KIEDYŚ W LESIE ZBUDOWALIŚCIE SZAŁAS , WZIELIŚCIE " ŚLUB " UDAWALIŚCIE ŻE TO JEST WASZ DOM , CAŁE GOSPODARSTWO . ZAADOPTOWALIŚCIE TWOJEGO MIŚKA O IMIENIU -CHU- . PRZEŻYLIŚCIE MASĘ WSPANIAŁYCH CHWIL..
POTEM WYROŚLIŚCIE Z TEGO ...ZACZĘŁA SIĘ SZKOŁA , PIERWSZA PRACA , STUDIA ... WASZE DROGI SIĘ ROZŁĄCZAŁY , WKOŃCU UTRACILIŚCIE ZE SOBĄ KONTAKT . PARE LAT PÓŹNIEJ UJRZAŁAŚ SWOJEGO PRZYJACIELA I MĘŻA Z DZIECIŃSTWA , WASZE RELACJE POWRÓCIŁY . ZNOWU SPĘDZACIE ZE SOBĄ DŁUGIE CZASY . ZNÓW JEST TAK JAK DAWNIEJ - TYLKO ŻYJECIE W ŚWIECIE DOROSŁYCH .. CO WASZEJ PRZYJAŹNI I TAK NIE ODEBRAŁO.

* *

Następnego ranka obudziłaś się opierając się o Liam'a i z książką w ręku . Obudziłaś go porannym pocałunkiem w policzek . Zeszliście na dół , zrobiliście razem tosty , a na tostach uśmiechniętę emotikony z ketchup'a . Zapytałaś się co znowu zrobił że wylądował na izbie. .
- No poszedłem z chłopakami na piwo , no troche przesadziliśmy... i gdy już wracaliśmy Simon zaczął gadać że zadaje się z taka fajną dupą a nic z nią nie robie , i on ze zacznie sie kolo Ciebie kręcić i że " to ja taka dupcią się zajmę " powiedział . No i troche mnie poniosło i troche jemu natrąciłem ...
- powiedział nieśmiale.
- Dziękuje Liam .
- Za co ?
- No za to . - uśmiechnęłaś się do niego i spojrzeliście sobie w oczy.
Na zajutrz zostaliście zaproszeni na urodzinową imprezę znajonego Payn'a . Długo się szykowałaś . Ubrałaś się w krótką błyszczącą granatową sukienkę z gołymi plecami , włosy zaplotłaś w przeplatańca i upiełaś go wsówkami . Za 3 godziny byłaś gotowa . Liam trąbił już pod twoim domem i się niecierpliwił , wkońcu po dłuższej chwili zeszłaś . Liam czekał na Ciebie przysiadując na schodach .
- Możemy jechać - oznajmiłaś.
- No wkooo.. woooow !!! Ślicznie wyglądasz . - powiedział podekscytowanie .
- Ty też .. - uśmiechnęłaś się i złapałaś Payn'a za kołmierz jego czarnej koszuli .
Na imprezę sporo się spóźniliście , ponieważ 40 minut staliscie w korku i zapomnieliście o prezencie . Za godzinę byliście na miejscu gdy weszliście jubilat leżał już zatopiony w alkocholu gdzieś w krzakach . Mimo to bawiliście się wspaniale , nie rozłączaliście się z Liam'em wcale . Gdy ktoś poprosił Cię do tańca , ty brałaś Liam'a i wychodziliście na parkiet . Zażyliście alkocholu , ale nie dużo . Inni już leżeni pod i na stołach , w krzakach , wannach i w innych miejscach . Ty z Payn'em jako jedyni kontaktowakliście . DJ zobaczył was siedzących przy stoliku , zmienił klimat i puścił coś wolnego . Liam zaprosił Cie do tańca . Wy jako jedyni tańczyliście po środku parkietu . Rozpuściłaś swoje długie włosy , które dotychczas były upiętę i otuliłaś szyję Payn'a . Liam objął Cię czule w talii . Tańczyliście tak przez trochę . Potem Payne zaczął szeptać Ci coś do ucha . :
- Jesteś cudowna , piękna , wrażliwa ...
- Co chcesz przez to powiedzieć ? - zapytałaś sie .
- Hmn.. już od długiego czasu , nie widzę w tobie przyjaciela...
- Nie ? A co widzisz ?
- Widzę że jesteś dla mnie najważniejszą osobą w moim życiu i to od dawna . - powiedział z przekonaniem .
- Czyli że ...
- Tak . Kocham Cię ( t.i )
Twoją odpowiedzią jaką jemu udzieliłaś był czuły pocałunek . Usłyszałaś że DJ szlocha cicho . No przecież jak można się nie wzruszyć ?! :
Wolny taniec przytulaniec , szeptanie do ucha , wyznanie miłości i czuły pocałunek .
Od tej chwili byliście parą , wasz związek był prawieże idealny . Zamieszkałaś u Liam'a . Przynosił Ci śniadanie do łóżka , po ciężkim dniu przygotowywał kąpiel i robił wspaniałe romantyczne kolacje na dachu , zabierał Cię w spaniałe kraje ... Ciągle Cię zaskakiwał . Parę mięsięcy później wszystko się popsuło . Od pewnego czasu , Payne nie poświęcał dla Ciebie prawie już swojego czasu . Wychodził późno a wracał nad ranem a czasem po południu . Nic narazie nie mówiłaś , nie chciałaś pomiędzy wami wywołać kłótni . Pewnego razu
Liam wyszedł na spotkanie z kolegami , zostawił Cię samą w domu . Obiecał ze przyjdzie o 24 i coś porobici. . Nie dotrzymał słowa . Wrócił przed 4 . Ty siedziałaś w salonie oglądając film , który mieliscie obejrzeć razem. Payne usiadł obok Ciebie i chciał Cie przytulić , lecz ty się nie dałas .
Miaś tego dość wkońcu powiedziałaś to co myślisz . :
- O co Ci ( t.i ) chodzi ?!
- o godzine .
- Jeeeju , to z kolegami nie wolno mi się spotkać ?!
- Wolno , ale nigdy wiecej mi czegos nie obiecuj , co potem olewasz .
- Nie olewam . Patrz ogladamy razem film ..
- Oo. Jest 24 ? Nie . Jest prawie 4 , obejżeliśmy film ? Nie . Sama obejżałam ! Olewasz " najważniejszą dla Ciebie osobe " dla piwa i kelnerek z dekoldami ?! Prosze bardzo . !
- Dobra , wychodze . - rzekł i trzasnał mocno drzwiami .
Zrobiło Ci się przykro . Poszłaś do sypialni , położyłaś się na brzegu łóżka i zasnęłaś . Parę godzin później obudziły Cię walenie do drzwi i wrzaski kobiety . Wystraszyłaś się , myślalas że coś sie jej dzieje . Zbiegłaś na dół i otworzyłaś drzwi . W tym momencie Cię zamurowało Cię . W drzwiach zobaczyłaś Liam'a z jakąś typą .
- Panienko , pilnuj tego kocura. - powiedziała kobieta.
Złapałaś Liam'a za rękę , wciągnęłaś go do domu , i zatrzasnęłaś drzwi prostytutce.
- Siadaj !
- Co chcesz znowu .?!
- Chce tylko wiedzieć czy przespałeś się z tą prostytutką. !?
- Nie musisz wiedzieć ..
- Tak czy nie !! - wykrzyczałaś z łzami w oczach .
- To tylko jednorazowa przygoda.
Spojrzałaś na Liama z gniewem i smutkiem . Wbiegłaś na górę , wyjełaś walizkę i zaczęłaś wrzucać do niej swoje rzeczy . Za chwilę byłaś już na dole . Wyszłaś z domu bez żadnego słowa. Na drzwiach jego domu ,czerwoną szminką napisaałaś "to koniec. "
Wsiadłaś w samochód i nerwowo ruszyłaś . Podczas jazdy nie zauważyłaś że zjechałaś na lewy pas , bo usuwałaś z telefonu wszystkie zdjęcia. Nagle usłyszałaś trzaski , a zaraz dojrzałaś ciemność. Ocknęłaś się gdzieś w mokrym rowie . Twój samochód został roztrzaskany . Wzięłaś się w garść i poszłaś do przyjaciółki która mieszkała niedaleko . Zadzwoniłaś do jej drzwi . Przyjaciółka Cię ujrzała : stałaś mokra i zziębnięta , roztrzęsiona i załamana . Zaraz wciągnęła Cie do domu . Dała tobie czyste i suche rzexzy , zrobiła gorącą czekoladę i wskoczyłyście pod koc i uważnie Cię wysłuchała .
Rano pojechała po resztę twoich rzeczy do domu Liam'a . Zabrała Cię do twojego domu i pomogła rozpakować . Zadzwonił do Ciebie Payne :
- ( t.i.) prosze , porozmawiajmy !.
- Nie mamy już o czym rozmawiać .
- ( t.i ) !!
- Nie , ! To już koniec Liam ! Zejdźmy sobie już z drogi . !
- Nie ! Nie chcę ! Daj mi szanse !
- Liam , to koniec .
- ... No dobrze . Już mnie nie ma . - Rozłączył się .
Wpadłaś w płacz , rzuciłaś telefonem o ścianę . Cały dzień siedziała z tobą przyjaciółka . Pod wieczór musiała iść . Siedziałaś w kuchni , usłyszałaś że ktoś trzasnął drzwiami . Myślałaś że to ( i.tw.prz.) czegoś zapomniała .
- Zapomniałaś czegoś ? - zapytałaś się nie wychodząc z kuchni , z pewnością że to przyjaciółka .
- Nie , nic nie zapomniałem . - powiedział stanowczy głos.
- Simon !? - powiedziałaś wystraszona , wstając z krzesła .
- Liam'a już nie ma , wyjechał daleko z tąd . Teraz jesteśmy tylko ty i ja . - mówił powoli do Ciebie podchodząc .
Ty się cofałaś , bałaś się go , byłaś bardzo zdenerwowana i wystraszona. Simon był coraz bliżej a ty nie miałaś jak uciec. Stałaś już po między szafkami w samym rogu kuchni . Simon chciał Cię dotknąć , lecz ty zsunęłaś się po ścianie .
- Spokojnie , nie wyrywaj się a nic Ci nie zrobie . - Powiedział i szarpnął Cie za ręce byś wstała. Powoli stanęłaś na nogi z łzami w oczach . Cholernie się bałaś umięśnionego znajomego Payn'a . Simon pogładził twoje włosy , dotknął Cie w policzek . Był coraz bliżej Ciebie , zaczął Cię dotykać powoli zdejmując twój szary sweterek . Zaczęłaś łzawić powoli , a zaraz strumienie wypływały Ci z oczu . Na tobie została tylko czarna bluzka , mężczyzna posadził Cię na blacie i zaczął całować twoją szyję . Siedziałaś cicho . Nie mogłaś krzyczeć bo jeszcze by coś Ci zrobił . W drugim kącie kuchni dojrzałaś starą patelnie . Chciałaś zrobić tak by do niej jakoś dojść . Zaryzykowałaś i wbiłaś się w jego usta , on prawie aż by swój język to twojego gardla wsadził . Ściągnął Cię z blatu , zaczeliście obijać sie o ściany, wszystko niszcząc . Skierowaliście się w stronę tamtego kąta ciągle się całując. Gdy już byliscie blisko powoli wyciągnęłaś ręke i delikatnie zdjęłaś patelnię . Zamachnęłaś się i z całej siły uderzyłaś Simona w łysą głowe . On upadł na ziemię . Wybiegłaś z kuchni i z płaczem zaczęłaś szukać swojego telefonu , niestety nie dawno go rozwaliłaś . Znalazłaś domowy . Zadzwoniłaś do Liam'a lecz on odrzucił połączenie. Chciałaś ponownie zadzwonić lecz łysol złapał Cie za włosy .
- Nic nie poradzisz , jesteś teraz moja . - powiedział .
- Nie ! Nie jestem nikogo !
Simon uderzył Cię w twarz - upadłaś . Zaczęłaś uciekać .
- Zostaw mnie ! - krzyknęłaś .
- Nie chcesz się zabawić ?! - porzałujesz mała jędzo !
Znów złapal Cie za wlosy i Cie podniósł a potem wziął Cię na,ramie i zaniósł do garażù . Związał Ci rece i nogi , zakleił usta. Zabrał Cię znów do domu , do sypialni i zamknął Cię na klucz w szafie . Simon podpalił twój dom . Szybko zajął go ogien , był wykonany z drewna,. Przez dłuższy czas nikt nie zawiadomił pomocy . Jednak za jakiś czas zjechały się wszystkie jednostki straży pożarnej . W tym czasie Liam wyjeżdżał z miasta . Po drodze zobaczył straż jadaca ku twojemu domowi . Payne na to nie zareagowal - nie wiedział że to twój dom . Włączył wiadomości. W wiadomościach usłyszał " Dom 175 przy Green Street płonie. Jest mało prawdopodobne zeby ktoś wyszedł z tego cały ..." Po tym co usłyszal Liam zawrócił za chwile był juz na miejscu . Twój dom płonał jak pochodnia . Ty siedziałaś zamknięta w szafie ledwo mając juz dech w piersiach . Payne przed twoim domem zobaczyl Simona zwalającego policji całą winę na Ciebie . Liam chciał przejść dalej , czuł że jesteś gdzieś tam w tym ogniu . Jednak ratownicy tego nie umożliwili . Payne bojący się o Ciebie , przedostał sie przez blokade i wbiegł do paleniska. Wszystko w środku było spalone , podłogi spadały, na dole nic nie było . Ledwo wbiegł po pruchniejących schodach , zaczął Cię wołać i biegał przez każdy pokój , próbując Cię odnaleść. Ledwo żyjąca już , usłyszałaś ukochanego , zaczęłaś kopać w ścianę szafy . Liam Cię odnalazł , wyciągnął z szafy i rozwiązał . Ty nie zwracając uwagi na okoliczności zaczęłaś go przepraszać , przytulać i całować. W srócie powiedziałaś o tej akcji z Simonem o tym że chciał Cię zgwałcić i że to on podpalił dom . Nagle na głowy spadły wam prawie belki . Gdy się ogarneliście , nie było już drogi ucieczki . Twoja sypialnia znajdowała sie na strychu i jedynym wyjściem było okno . Liam owinął cię w swoją kirtke , wziął Cię na ręce , i wyskoczył przez okno . Niestety nie wyszliście z tego cali ... Liam ... odłamek szkła przebił jemu tętnice . Ostatnią siłą , ostatnim wdechem , powiedział Tobie dwa najpiękniejsze słowa KOCHAM CIĘ . Po jego policzku spłyneła ostatnia łza , ostatni raz wypuścił resztki tlenu z jego płuc pochwili odszedł . Jego oczy dalej były skierowane na Ciebie . Zaczęłaś płakać krzyczeć , nie wierzyłaś że to koniec .. wbiłaś sobię odłamek szkła w serce ,upadłaś kolo Liama , odchodziłaś szczęśliwa z nadzieją że wasza miłość będzie trwała już wiecznie. Wasze ciała zostały spalone i rozsypane na pustej plaży . Opuściliście świat ,a teraz królujecie w królestwie niebieskim .

3 komentarze: